Ania Werblińska
Aktualności
Metryczka
Biografia
Wybrane cytaty
Powiedzieli o Ani
Ciekawostki
Sukcesy
Autograf
Archiwum artykułów
Galeria zdjęć
Materiały video
     
Aktualny klub
 Klub Piłki Siatkowej
   Chemik Police
Oficjalna strona
Kadra zespołu
Terminarz spotkań
Tabela Orlen Ligi
     
Strona
Strona główna
Forum
Regulamin
FAQ
Zloty fanów
Kontakt
Szukaj
Redakcja
Historia
Mapa Clubowiczów
     
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 2,085
· Najnowszy użytkownik: Hmielek32
     
Relacje z Oficjalnych Zlotów Fanów



I Oficjalny Zlot Fanów Ani Barańskiej

Data:
27 stycznia 2010 r.
Miejsce: Bielsko-Biała
Mecz: BKS Aluprof Bielsko-Biała – Muszynianka Fakro Muszyna

Relacja:
Pierwszy Zlot Fanów Ani Barańskiej odbył się w Bielsku-Białej, a pretekstem naszego spotkania był mecz na szczycie rozgrywany pomiędzy miejscowym BKS-em Aluprof a obrońcą mistrzowskiego tytułu - Muszynianką Fakro Muszyna.

Pierwsi fani zameldowali się w Bielsku-Białej na długo przed ustaloną godziną zbiórki i już około 13:00 pojawili się przed hotelem Widok Centrum, w którym mieliśmy spędzić noc. W oczekiwaniu na pozostałych uczestników Zlotu mieli oni okazję zwiedzić choćby mały fragment tego pięknego miasta i nie przeszkodziła im w tym nawet panująca na zewnątrz iście zimowa temperatura.

Pozostali fani, którzy do stolicy Podbeskidzia wybrali się autobusem lub pociągiem, w umówione miejsce dotarli kilka minut po 14. Mieliśmy wtedy chwilkę na wzajemne zapoznanie się oraz dopełnienie wszystkich formalności związanych z zakwaterowaniem w hotelu. Znaleźliśmy także czas na wspólne zjedzenie posiłku w restauracji jednej z najpopularniejszych sieci fast food, a następnie z powrotem udaliśmy się do hotelu by ubrać fanclubowe koszulki i szaliki, oraz zabrać nasz słynny już transparent i bilety.

Po opuszczeniu hotelu rozdzieliliśmy się na dwie grupy. Część osób pojechała samochodem po bukiet kwiatów dla Ani, a reszta piechotą udała się w kierunku hali usytuowanej przy ul. Rychlińskiego 19. Z pomocą mieszkańców Bielska-Białej bardzo szybko udało nam się znaleźć najbliższą kwiaciarnię i już po chwili mieliśmy w rękach bukiet pięknych tulipanów. Na hali pojawiliśmy się godzinę przed meczem, a czas pozostały do rozpoczęcia meczu wykorzystaliśmy na rozwieszenie fanclubowych transparentów oraz zajęcie miejsc na trybunach. Już podczas rozgrzewki zostaliśmy zauważeni przez Anię. Sam mecz przysporzył wszystkim kibicom wiele emocji, a losy spotkania rozstrzygnęły się w czwartym secie, wygranym przez BKS do 22-óch. Warto nadmienić, że ostatnią piłkę w tym meczu skończyła osoba dla której przybyliśmy do Bielska-Białej, czyli nasza niezawodna Ania Barańska.

Po ostatnim gwizdku sędziego udaliśmy się w stronę schodów prowadzących na dolne sektory, aby być bliżej boiska i móc przywitać się z Anią oraz wręczyć jej prezenty, które przygotowaliśmy na tę okoliczność. Ania z parkietu zeszła jako ostatnia, ponieważ udzielała wywiadu jednej z lokalnych telewizji, a następnie zmuszona była udać się na pomeczową odprawę, jednak obiecała, że niebawem do nas powróci i poświęci nam tyle czasu ile tylko będzie trzeba. W czasie tego oczekiwania mieliśmy okazję porozmawiać oraz zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z trenerem Igorem Prielożnym, który gościnnie pojawił się na meczu. Niebawem wróciła do nas, już przebrana w klubowy dres, główna bohaterka tego wieczoru. Wręczyliśmy Ani przygotowane prezenty: podświetlaną statuetkę z wierszykiem napisanym specjalnie dla Ani, fanclubową koszulkę, wielkiego miśka oraz bukiet kwiatów.

Dla wielu z nas było to pierwsze takie spotkanie "na żywo" z zawodniczką. Plątał nam się z tego powodu język i byliśmy bardzo zestresowani, ale jak się później okazało - niepotrzebnie. Uśmiech nie znikał nam oraz Ani z twarzy podczas całego spotkania. Mieliśmy okazję pośmiać się i porozmawiać trochę mniej oficjalnie z zawodniczką, którą do tej pory oglądaliśmy najczęściej za szklanym ekranem. Każdy uczestnik Zlotu mógł także zrobić sobie zdjęcie z Anią oraz zdobyć autograf swojej idolki. Na zakończenie spotkania, Ania złożyła jeszcze ogromny podpis na fanclubowym transparencie. Halę opuszczaliśmy skandując głośne: DZIĘKUJEMY!, a spotkanie z Anią wywarło na nas takie wrażenie, że do końca sezonu na każdym meczu w Bielsku-Białej (i nie tylko) pojawiała się reprezentacja naszego Fan Clubu.

Po opuszczeniu bialskiej hali musieliśmy rozstać się z częścią grupy, która wróciła do swoich domów. Reszta udała się z powrotem do hotelu. Spać kładliśmy się kiedy inni ludzie już wstawiali, a co się tam działo zostanie jedynie we wspomnieniach uczestników Zlotu ;)  

Opinie uczestników o Zlocie:
„Pomimo ze nie poznałam ludzi na tyle żeby ich osądzać myślę ze zapewne będzie fajnie bo w końcu łączy nas wspólna pasja[siatkówka] i sympatia do Ani wiec jest rodzinnie” – Justi191

„Bardzo się cieszę, ze mogłam Was poznać. Grupa była na prawdę zorganizowana. Bardzo zaskoczyła mnie ta kartka która rozdawaliście - fajnie mięć jakąś pamiątkę i grafy Fanclubowiczow!” – Lola

„Jeśli mam się wypowiedzieć o tych których poznałem to powiem tylko w samych superlatywach. Jest na prawdę bardzo fajna ekipa bawiliśmy się, świetnie dogadywaliśmy się, bez sprzeczek i generalnie wszystko było ogarnięte tak jak powinno być” – Dropsik


II Oficjalny Zlot Fanów Ani Barańskiej

Data:
15-16 maja 2010 r.
Miejsce: Bielsko-Biała
Mecze finałowe: BKS Aluprof Bielsko-Biała – Muszynianka Fakro Muszyna

Relacja:
Już po zakończeniu Pierwszego Oficjalnego Zlotu wiedzieliśmy, że długo od siebie nie odpoczniemy i organizacja kolejnego jest tylko kwestią czasu. Miejsce to samo, przeciwnik ten sam, jednak okoliczności nieco inne. Ale zacznijmy od początku...

Dla jednych podróż do Bielska rozpoczęła się o 10, inni w drogę wyruszali o 4 nad ranem, rekordzista do pociągu wsiadł jeszcze przed północą. Życie nauczyło nas już jednak, że Zloty wymagają poświęceń ;) Pierwsza część ekipy pojawiła się na miejscu jeszcze przed godziną 10. Tak wczesne przybycie nie było jednak przypadkowe, ponieważ mieli oni jasno nakreślony cel - był nim przede wszystkim odbiór zamówionych wcześniej biletów na sobotni mecz oraz zakup wejściówek na niedzielne spotkanie.

Pomimo wielu przeciwności losu (korki, remonty, opóźnienia pociągów, fotoradary) wszystkim udało się bezpiecznie dotrzeć do celu i około godziny 13:30 w komplecie spotkaliśmy się w umówionym miejscu, czyli pod halą BKSu. Weszliśmy do środka, zajęliśmy miejsca, rozwiesiliśmy transparenty i przystąpiliśmy do oglądania rozgrzewki zawodniczek, a następnie samego meczu. Pod koniec pierwszego seta rozwiesiliśmy także nasz nowy okolicznościowy transparent. Były to życzenia dla Ani, która dzień wcześniej świętowała swoje urodziny. Na widok transparentu kilku ochroniarzy dostało chyba zawału serca, ponieważ ze względu na swój rozmiar (był naprawdę duży - miał 24 metry długości) zasłaniał on logo jednego ze sponsorów ;) Nie obyło się nawet bez gróźb kar finansowych, ale ostatecznie udało się wynegocjować, że na chwilkę mogliśmy go zaprezentować w całej okazałości. Widniało na nim hasło: „Na Twe urodziny mistrza Polski Ci życzymy”. Po meczu zeszliśmy na dół spotkać się z Anią i wręczyć jej resztę urodzinowych prezentów. Pierwszym z nich była przygotowana przez nas kronika dokumentująca dotychczasowy przebieg kariery Ani. Drugim kosz lizaków, po którego otrzymaniu Ania zażartowała, że teraz wystarczy jej ich do końca kariery. O naszej akcji wspominał nawet Przegląd Sportowy (link do artykułu). Później przyszedł czas na życzenia urodzinowe dla solenizantki i wspólne pamiątkowe zdjęcie. Mimo przegranego meczu, podczas naszego spotkania na twarzy Ani znowu pojawił się uśmiech, więc cel został osiągnięty ;)



Po opuszczeniu hali obraliśmy kierunek na Jaworze, gdzie w odległości ok. 8 km od hali znajdował się wynajęty przez nas na noc domek. Mimo, że na pierwszy rzut oka nie wszyscy docenili piękno mocnych i dźwiękochłonnych osiemnastowiecznych murów, to po wejściu do środka nikt już nie narzekał i nie miał żadnych wątpliwości. Gdy już się rozgościliśmy, nasz fanclubowy kolega Mariusz przygotował dla wszystkich pyszną kolację i rozpoczęliśmy świętowanie. Atmosfera jak zwykle była znakomita i nie da się jej opisać słowami ;) Około 20 musieliśmy pożegnać się z osobami, które nie mogły zostać na noc, a następnie odwieźliśmy ich na dworzec lub do domów. Pozostała część ekipy w tym czasie postanowiła urządzić sobie wycieczkę po okolicy. Wokół piękna przyroda: góry, lasy, rzeczka - aż chciało się spacerować. Nie udało się nam niestety dotrzeć do zapory ani zalewu, ponieważ w międzyczasie dostaliśmy telefon, że „szoferzy” już wrócili i zapraszają na dalszą część imprezy. Aby nie tracić niepotrzebnie czasu przywołaliśmy busa, który szybko zawiózł nas na miejsce. Grzecznie pożegnaliśmy się z przyjaźnie nastawionymi pasażami znanym okrzykiem: „zawsze wierni i oddani - my Barańskiej Ani Fani” i dołączyliśmy do reszty oczekującej na nas we wspomnianym wcześniej domku. Zmęczeni atrakcjami całego dnia rozeszliśmy się do łóżek około 1 w nocy. Najwytrwalsi kontynuowali jednak imprezę, lecz przenieśli się w tym celu do samochodów zaparkowanych na zewnątrz, aby nie zakłócać pozostałym ciszy nocnej.

Poranek nie należał do najłatwiejszych: ktoś szukał kluczy do samochodu, ktoś inny telefonu, jeszcze inny portfela, a niektóry nawet głowy, więc imprezę trzeba uznać za udaną. Szybki prysznic i kawa postawiły wszystkich na nogi i pozwoliły szybko odnaleźć zagubione przedmioty. Dziewczyny szybko doprowadziły domek do ładu, zjedliśmy wspólnie śniadanie, chwilę porozmawialiśmy, a następnie udaliśmy się na mecz. Tym razem kibicowaliśmy z Klubem Kibica BKSu. Niektórzy stracili głos, ale mecz zakończył się zwycięstwem 3-0, więc nikt nie mógł narzekać. Po meczu spędziliśmy jeszcze chwilę w restauracji, a następnie każdy rozjechał się w swoją stronę.

Opinie uczestników o Zlocie:
„Do domu wróciłam o 5 rano, zmęczona ale szczęśliwa, że mogłam ten weekend spędzić z Wami, dobrze się bawiąc. I tu ukłon w stronę wszystkich obecnych na zlocie” - Anet
     
Komentarze
#11 | andrej_28 dnia 17.01.2013 19:04
Właśnie kiedy następny zlot???
#12 | Wugiewu dnia 10.03.2013 17:18
Jak będzie ustalony terminarz playoffów będziemy myśleć o dacie i miejscu, na pewno jakiś zorganizujemy:-)
#13 | Lidka dnia 21.12.2014 20:35
Może jakiś zlot na mecz LM, po wyjściu z grupy?
#14 | agostino1987 dnia 10.01.2015 15:53
nom może jakiś zlot z Anią?Ania jest cudowna,najlepsza na świecie,ktoś coś wie,gdzie najbliższy zlot?mój nr 697328544 czekam na wieści pozdroSmile
     
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
     
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [12 głosy]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
     
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
     
Ania na Facebooku!

     
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

02.02.2017 20:50
Oklaski

01.05.2016 12:08
Kochani 14 maja zbliza sie wielkimi krokami;-) Zapraszamy do wątku na forum po więcej szczegolow :-)

15.04.2016 21:24
Zapraszamy na forum wszystkich, którym los Ani i Fan Clubu nie jest obojętny :D

14.04.2016 10:12
A ja zatwierdzam potwierdzenia :D

12.04.2016 21:27
Potwierdzam byłem miód i wino piłem Pfft Potwierdzam tez że Klaudia też była :D